40 lat minęło

– „Upiekę tort” na piątek.
– „Nie, po co? Znowy słodkie…” tak mam, że woli silnej u mnie brak i wizja jedzenia tortu przez następne kilka dni nie przedstawiała sie zachęcająco.

Temat zamknęty myślałem…

W czwartek Sonia zaczęła jednak urzeczywistniać swój pomysł. Odpuściłem sobie narzekania. Postanowiłem jednak zaprosić na pomoc w skonsumowaniu Irene, Johannesa i Nillsa. Ci jednak odmówili, każdy miał jakieś ważne sprawy.

Mama przyszła jak byłem u lekarza, Janina przywitała mnie w dzwiach, uściskała… Niby nic takiego pomyślałem. W pokoju pod sufitem rozwieszona ozdoba urodzinowa (nie wiem jak się takie coś nazywa), na parapecie baterie napojów i pączki. Nadal nic nie podejrzewając zaczynałem się zastanawiać kto niby ma to wszystko zjeść i wypić?

Chłopakom zmontowałem gokarta, pojechali we dwójkę po mleko i jajka. Długo nie wracali więc zaczynaliśmy się denerwować. Tak około szesnastej wyjrzałem poraz kolejny przez okno i… Wreszczcie zrozumiałem co się święci.

Irene, Johannes, Nills najpierw. Później Edyta i Maks. Wszyscy z dziećmi. Dla Nillsa był to Kindergeburtstag, nic dziwnego sam ma 19 lat;-)

Prezenty dostałem przeróżne. Świetne wino od Kousów, kamień z brokatem i rysunki od Weroniki, świnkę skarbonkę od chłopaków, od mamy pięć dych i czekoladki przeciwstresowe, od Ultra Heroes bon z życzeniami cudownego powrotu do zdrowia.

Amazon_40Jahre

Bon już zrealizowałem.Amazon_40Jahre-Kopfhörer

W sobotę wpadł do mnie jeszcze Jacek i podarował mi miód półtorak. Pyszny:-)

Najlepszy jednak prezent zrobiła mi Sonia. Organizacja, przygotowanie, utrzymanie w tajemnicy tego przyjęcia. Udało się to jej wspaniale. Będę to długo pamiętał.

Ender’s Game 22:25

Gra Endera bilet
Ender’s Game

Cóż można powiedzieć? Film spektakularny, świetnie zagrany, efekty powalające…
Książka lepsza bo ma to wszystko co w filmie plus rozbudowane osobowości, powiązania pomiędzy bohaterami, które mają decydujący wpływ na głównego bohatera i historię trzymająca się po prostu kupy.
Szczęśliwi, którzy książek nie czytają.
Polecamy oczywiście ten film, z całego serca.:-)

Dziękujemy mojej mamie, że zaopiekowała się dziećmi podczas naszego wypadu:-D

To pisałem ja, Wojtek 😉

Jesień 2013

Jesień zaobserwowaliśmy już w czasie wakacji w Chorwacji. Ato był lipiec a nie sierpień, choć pogoda prześliczna a latka lecą, już wtedy zaczeliśmy o niej myśleć.

Dzisiaj już liście z prawie wszytkich drzew pospadały, mokro jest bez przerwy, dajemy jednak radę, nie poddajemy się jesiennej nostalgii.

Sonia znów musiała oddać pod nóż swoją stopę. Jak tak myślę intensywniej to w użyciu były również śrubokręt, młotek i dłuto…

Ostatnio zamieniliśmy dzieciom pokoje. Wiktor i Walter odrabiają teraz lekcje przy olbrzymim, trzy metrowym biurku. Zakasałem rękawy i nawoskowałem im blat z drewna niemający nic wspolnego z biurkami, które mieli wcześniej. Bardzo im się to podoba, mniejszy pokój również przypadł im do gustu.

Sonia  i ja zaczeliśmy aktywnie uczęszczać na badminton. Oprócz taekwondo, siłowni, aerobiku to dyscyplina, która daje nam najwięcej uśmiechu.

Star Trek 2

Wróciliśmy z przedpremierowego pokazu najnowszego Star Treka. Tak jak pierwsza część J.J. Abramsa była zaskakująca tak kontynuacja wgniata w fotel. Cieszymy się. że mogliśmy zostawić dzieci z Ewą i w spokoju udać się tam, gdzie jeszcze  nie było żadnego człowieka;-)
S2

Walter waleczny

Dziś świętowaliśmy urodziny Wiktora i Wincenta na pływalni. Zaproszeni byli również Klara i Samuel z rodzicami oraz babcia Ewa. Frytki, lody i napój w zestawie urodzinowym w cenie urodzin do tego mieliśmy jeszcze ciastka i owoce. Głodny więc nie był nikt.

Kąpaliśmy się wszyscy, Ewa, Sonia Wiktor i Samuel poszli się wygrzać w saunie dodatkowo. Wincent i Weronika prawie cały czas przebywali w wodzie. Wincent w swoim kółku radził sobie świetnie, Weronika jakimś cudem przebiła jednego motylka, Walter za to musiał je zrzucić gdy zgodził się pójść ze mną na trampoliny.
Jako, że na najniższym podeście jest zamontowana na stałe trampolina trzeba z niej skakać czy się lubi czy nie. Ja nie lubię, bo nie umiem, Walter zdaje się być innego zdania.
Skoki na nogi są trudne, wpada się za głęboko pod wodę, woda wlatuje do nosa… Na głowę skakać zaproponowałem nieśmiało Walterowi spodziewając się oporu. Jakie było moje zdziwienie gdy posłuchał moich rad, zastosował się do nich i już pierwszy skok z brzegu basenu wykonał niemal bezbłędnie. Za chwilę już był na pierwszej trampolinie (1 m n p.w.) i skakał jak szalony. Najpierw pochwalił się Maksowi, później mamie, babci, Wiktorowi i Samuelowi.

Mieliśmy udane urodziny, szukamy czegoś dla Waltera i Weroniki teraz.

Alladyn – Aladyn

Choć po wczorajszej imprezie nie doszliś›my jeszcze do siebie to do teatru na przedstawienie dla dzieci dojść musielismy. Pogoda straszna, chlapa i przenikliwe zimno. Dobrze, że autobus zatrzymuje się prawie pod samym teatrem. Nie spoźniliśmy się, ze spokojem mogliśmy więc poczekać na Korusów. Miejsca mieliśmy na balkonie, widok bardzo dobry, dzieci tylko musiały kombinować bo przed nimi siedzieli dorośli. Weronika była oczarowana, Walter onieśmielony, Wiktor tak jak i my zaśmiewał się do rozpuku. Ja wprost płakałem ze śmiechu:-D

httpv://youtu.be/BOSt8S-HrFE?t=35s

Adwent 2012

  Adwent czas zacząć!

To jest nasz kalendarz adwentowy. Kieszonki są jednak za małe więc sprawę rozwiązaliśmy za pomocą kuponów. Z bilecikiem z imieniem i datą do rodziców rano i niespodzianka zostaje wydana. Podoba się dzieciom takie rozwiązanie więc wszystko w porządku. Cieszy, bo mieliśmy obawy. Babcie się zobowiązały do wypełnienia kalendarza. Renata już wypełniła magazyn dla 15 kieszonek. Ewa obiecała resztę.

Mikołaj w ferajnie w poniedziałek, we czwartek w kościele. W sobotę Janina przyjdzie do nas byśmy my mogli pójść świętować w kręgu taekwondo.

Pierniki już upiekliśmy. Teraz leżakują aby nabrać wilgoci. Dwa miesiące roboty przy nich, ale efekt nieziemski! W przyszłym roku jeszcze wcześniej musimy się za nie zabrać tak, żeby pierniczki były już gotowe na początku adwentu. Jest kilka osób, które zasługują by im sprezentować paczuszkę z ciastkami.

Atlas Chmur

Cloud Atlas

Dzięki mojej mamie dane było nam dziś pójść do kina. Film świetny, kto jednak jeszcze go nie widział spokojnie może poczekać na wydanie go na Blurayu. Wcześniej jednak radzę przeczytać książkę!

Fatinitza


YouTube tutaj
Wczoraj Janina zaopiekowała się dziećmi a my pojechaliśmy do teatru na premierę operetki Fatinitza.

Lista płac

Operette in drei Akten von Franz von Suppé
 Text von Friedrich Zell und Richard Genée
 Musikalische Leitung Florian Csizmadia
 Inszenierung Lydia Steier
 Bühne Katharina Schlipf
 Kostüme Ursula Kudrna
 Studienleitung Michael Millard
 Musikalische Assistenz Mino Marani
 Choreinstudierung Sebastian Hernandez Laverny
 Dramaturgie Carsten Jenß
 Graf Kantschukoff, russischer General Ks. Hans-Otto Weiß
 Fürstin Iwanowna Lydia Uschakoff Vida Mikneviciute
 Izzet Pascha Alexander Spemann
 Osipp/Wasil Reiner Weimerich
 Wache/Iwan Patrick Hörner
 Steipann, Sergeant Ks. Jürgen Rust
 Wladimir Samoiloff Patricia Roach
 Julian von Golz Thorsten Büttner
 Hassan Ion Dimieru
 Nursidah Danaila Dimitrova
 Zuleika Katja Ladentin
 Diona Ewa Wargin
 Besika Aviva Piniane
 Wuika Hans-Helge Gerlik
 Mustapha Florian Gierlichs

Bardzo się nam podobało. Tak jak bez przerwy psioczę na scenografię, odbieganie od oryginału itd. Tak w tym przypadku wplecenie w tę historię reportera ZDF (ZEF) jest świetnym posunięciem.
Starsi będą oburzeni, bo już pewnie zapomnieli co pod kołdrą robili, ale wszyscy na siłach śmiali się do rozpuku. Polecamy!

Dłużyzny w Kolonii

Jak już pisałem ktoś robi wielka kasę na tym, że każde dziecko musi posiadać paszport. Nawet niemieckie koleje korzystają z tego.
Wczoraj pojechałem do Kolonii aby odebrać „na szybko” przygotowane paszporty dla Weroniki, Waltera i Wincenta. Spodziewałem się, po poprzedniej wizycie, ze spędzę tam w kolejce co najmniej kilka godzin. Okazało się jednak, ze starczyło 30 minut. Tak wiec o 0945 miałem już paszporty w ręku i nie pozostało mi nic więcej jak tylko przeczekać.
Miałem ze sobą hulajnogę Waltera, dzięki temu moglem coś więcej zobaczyć niż gdybym miał to wszystko zwiedzić pieszo.
Nad Renem jest wiadukt, na którego płocie ludzie wieszają kłódki. Na ten temat można poczytać w sieci zapewne, ale mnie najbardziej chodzi o końcowy (choć o końcu tu nigdy się chyba nie da powiedzieć) efekt. Zdjęcie do zobaczenia w galerii.
Jedno jest pewne, że musimy tam pojechać jeszcze raz aby zwiedzić katedrę i wejść na jej szczyt. Poza tym w Kolonii jest o wiele więcej centrum w centrum, można tam poszaleć w sklepach;-)

Trzy cyfry, jedna po przecinku!

Wreszcie!
Zasługą wczorajszego dnia jest, ze dziś nawet po śniadaniu moja masa była dwucyfrowa (kilogramy)! Wizyta w konsulacie w Kolonii trwała tak długo, licząc od wyjazdu do powrotu do domu, że zjedzone rano śniadanie i na drogę przygotowane 6 bułek na nasza piątkę starczyło nam aż do kolacji o 2000.
Największą niespodziankę sprawił Wincent, który nie korzystał z zamontowanej mu pieluchy i o 1600, kiedy to postanowiliśmy sprawdzić co u niego, udało mu się wreszcie odcedzić na trawkę. A w domu potrafi lać jeszcze, choć tylko w nocy.
Co do wyjazdu. Byliśmy w Kolonii zamówić paszporty dla dzieci, przepisy się zmieniły więc mus jest. Kosztowało to masę pieniędzy! Nikomu nie polecam, ale wszyscy Polacy mieszkający za granicą są do tego zmuszeni, wiec ta ogromna kasę nabija polski budżet. Niech mają!
W Kolonii obeszliśmy dookoła katedrę, na nic więcej nie mieliśmy czasu niestety.
Samochód sprawił się jak zawsze świetnie, szkoda tylko ze tych koników ma tak mało. Mijające samochody pędzące 250 km/h sprawiają wrażenie, że stoisz.

Google na Dzień Kobiet

Dziś Dzień Kobiet, w Rosji mają wolne. Gala się odezwała z tej okazji, miło pogawędziła z Sonią. Oby częściej!
Od wielu dni oczekiwałem na przesyłkę od Paybacku, doczekałem się dziś. Trudno o lepszy dzień – prezent jak znalazł!
Testy przeprowadzone przez Wincenta pokazały, że Nokia nie daje rady w kąpieli, mój LG za to przeszedł ten test bez szwanku. Zaistniała więc potrzeba zakupienia Sonii smartfona, bo dlaczego mielibyśmy się rozdrabniać?
Na Paybacku pojawiła się świetna oferta, punktów nie starczało, trzeba było poczekać. No… prawdę mówiąc nie trzeba było, ale nie chciałem dopłacać. Po miesiącu puntów było co niemiara a telefonu w ofercie od dawna już nie było.
Któregoś dnia oczom nie mogłem uwierzyć i nie namyślając się długo zamówiłem telefon dla Sonii.
Dziś odebrałemgo z rąk panu z Hermesa i miałem wspaniały prezent z okazji dzisiejszego dnia.
Telefon jest super, ma nowszy soft, jest ciut lżejszy i ogólnie pasuje Sonii. Zarówno ona jak i ja jesteśmy bardzo zadowoleni z tego telefonu.

Interkulturelle Woche 2011

Jak rzadko w którym mieście na taką skalę tutejsze władze naprawdę starają się o integrację międzykulturową. Obserwujemy to na każdym kroku, na ulicy, w szkole, przedszkolu, klubie sportowym itd. Wyrazem tego działania były Interkulturelle Woche 2011.

Ile razy ominęła nas taka gratka? Ze cztery co najmniej! Po dzisiejszych odwiedzinach postanowiliśmy, że dodamy sobie tę imprezę do kalendarza tak, żeby w przyszłym roku zgromadzić odpowiedni kapitał na te wszystkie wiktuały oraz odpowiednio się ubrać, żeby nie marznąć.

Dziś porwała nas muzyka zespołu ludowego z Chorwacji, dzieci raczej zainteresował występ przedszkolaków, które tańczyły do muzyki perskiej, tureckiej i hiszpańskiej.

Należy jeszcze dodać, że zespół Promyczki z naszej Misji rozwija się w dobrym kierunku. Widać tam dobrą rękę Alicji. Oby tak dalej!

Wypożyczalnia w skrzynce pocztowej

Pół roku już korzystamy, nawet pozostało w kalendarzu przypomnienie, żeby wypowiedzieć umowę. EDIT: Wykasowane!

Wszyscy może nie, ale większość korzysta z klasycznych wypożyczalni. Ten trend już chyba zamiera. Za dużo po prostu kosztuje. W lovefilm masz o wiele lepsze warunki, zarówno jeśli chodzi o wybór filmów jak i płatności czy czasu przetrzymywania filmu w domu. Tu nikt Ci nie naliczy kary za trzymanie filmu w domu przez trzy tygodnie!

Wiosna

Oj piękny to czas, piękny. Wszysko kwitnie, budzi się do życia, jest ciepło. A u nas, podobnie. Dzieci rosną, rozwijają się dobrze, a my spieszymy się, żeby za nimi nadążyć. Wiktor i Walter zaczęli trenowć Taekwondo. Chłopakom się podoba, a nam jeszcze bardziej. Poza samą sztuką uprawiania sportu, tego sportu, tu liczy się jeszcze i przede wszystkim dyscyplina. Tego nam trzeba! A zabawę i przyjemność ze spotkania z kolegami i koleżankami też mają. Weronika 01 kwietnia rozpoczyna przedszkole całodniowe. Hurra! To dobrze dla niej z uwagi na kontakt z dziećmi, naukę języka i ruch, a dla mnie jeszcze lepiej. Teraz z Wincencikiem, który raczkuje jak szalony i pewnie wkrótce ruszy na dwóch kończynach, będziemy mieli więcej czasu dla siebie. A ja mam nadzieję bardziej zadbać o mieszkanie i nie tylko.
Wrótce rozpoczynamy wielkie urodzinowe świętowanie. Pierwszy Wiktor 6 kwietnia obchodzić będzie 7 siódme urodziny. Następnie 29 kwietnie będzie 1 roczek Wincenta. W maju Walter 9 dziewiątego, a Weronika 15 piętnastego mają swoje urodziny. Jak było, napiszemy później.

Ale to już było… Ile razy jeszcze?

Dziś staliśmy się posiadaczami samochodu rodzinnego Chrysler Voyager.
Znowu!
Razem z Weroniką udaliśmy się w ostatnim dniu posiadania samochodu zastępczego do Kolonii. Jazda była przepiękna, wczoraj spadł śnieg, wszystko po drodze było pięknie obielone.
Samochód odbierzemy w przyszły weekend, będę się musiał przemieścić pociągiem. Boję się wejść na stronę Deutsche Bahn.

Lotny

Dochodzę do siebie. Piątek, dzień pracy krótszy, prawdopodobieństwo urazów spada o 50%. Taki dzień jednak, zgodnie z Prawem Murphyego, sprzyja wypadkom. Zaliczyłem dziś trzy metrowy lot z drabiny. Straty niewielkie, zegarek spowolnił upadek…

Po dziewięciu dniach rana na nodze ciągle się nie zagoiła. Pozbierałem się już jednak, a po wypadku nabrałem doświadczenia we wspinaczce.

Nie wychodzimy już dzisiaj z domu!

Do trzech razy sztuka jak to mówią, choć dzień się jeszcze nie skończył, to na dziś już wystarczy. Ramka się stłukła, Sonii rozpadła się kosmetyczka i porozbijały się kosmetyki… No i w końcu koleś zaparkował w naszym bagażniku. Wszyscy zdrowi, nikomu się nic nie stało. Do poniedziałku zostajemy bez samochodu, ciekawe jaki Ersatz dostaniemy z serwisu.