Mikołaj 2009

Tak zaaferowani poprzedniego wieczora a rankiem obecni nieprzytomni. Chłopcy i Weronika zostali w tym roku hojnie przez św. Mikołaja obdarowani. Konie na kijach patatające, rżące i prychające. Różowy wózek, zabawki do wanny, realistyczne miniatury słonia, żyrafy i krokodyla. Słodkie co nieco na dodatek.
My cieszymy się garderobą, szafami zajmiemy się później.
Ja chciałam dodać, że dzieci święto św. Mikołaja obchodziły przez trzy dni. W sobotę odbyła się msza św., występ zespołu „Promyczki” i rozdanie prezentów zorganizowane przez naszą misję. Można było napić się pysznej kawy serwowanej przez Wojtka, a do tego zjeść kawałek ciasta.
W niedzielę, jak już Wojtek napisał, św. Mikołaj zawitał u nas w domu.
Natomiast w poniedziałek dzieci imprezowały u siebie w przedszkolu. Nieźle co?