operacja HNO

Walter bardzo dzielnie przeszedł wczorajszą operację.
Zaplanowana na sódmą rano operacja, która oczywiście odbyła się pół godziny później, przebiegła bezproblemowo. Walter odpłynął mi na rękach, wybudzał się pół godziny później bardzo się szamocząc. Koniec końców wsiedliśmy do samochodu i w domu Walter pospał sobie, bo przecież wstawanie o piątej rano to nie jest w naszej rodzinie normalka.
Dziś, dzień później, jesteśmy już po wizycie kontrolnej. Wszystko jest w porządku. Już widać poprawę, jak opuchlizna zejdzie będzie można więcej napisać.

Jedna odpowiedź do “operacja HNO”