Pierwszy egzamin w 2012

Obolały, bo cztery razy w tygodniu na treningu, przystąpiłem wraz z chłopakami do pierwszego dla mnie egzaminu z Taekwondo.

Zdaliśmy wszyscy. Wogóle wszyscy zdali, bo nie przystępuje do egzaminu ktoś, kto nie ma 100% pewności, że zna temat. Nikt nie będzie przecież wyrzucał pieniędzy w błoto.

Nowe pasy już zakupione, tylko pewie przyjdą pod koniec tygodnia. Ważne, że tanio!

Pod koniec kwietnia następny egzamin. Dla chłopaków to już ostatni taki łatwy krok, bo od 6 Kup (Kupa, Kupu?) kończą się żarty a zaczyna poważne trenowanie. Tak jak Wiktor z zachowania na taekwondo w skali 1 / 10 spisuje się na 5 to dla Waltera ta skala zaczyna się na za wysokim poziomie. Ja sam też święty nie jestem.

Poniżej to, co na następnym egzaminie.

httpv://youtu.be/2z4Xyag8xy8

Jedna odpowiedź do “Pierwszy egzamin w 2012”