Pocieszny Wincent

Czyż nie rozbraja?

Niektórzy jak na przykład Sonia nie są w najlepszym nastroju, kiedy pomiędzy 0100 a 0700 Wincent kilka razy przychodzi do nas do pokoju i ją budzi. Poza tym jednak jeść prawie ciągle uśmiechnięty i raczej słucha.

W przedszkolu pierwszy tydzień minął bez niespodzianek, ciężko cokolwiek pisać więcej. Jak tylko pozwolą mu zostać na kilka godzin samemu będziemy mogli coś więcej napisać.

Tak jak i każde nasze dziecko w tym czasie ma tendencję do lekkiej nadwagi. Brzuszek ma okrąglutki, wystarczy mu jednak więcej ruchu i odcięcie od źródełka żarełka. jesteśmy ciekawi, czy jego zamiłowanie do naśladowania nas podczas ćwiczenia taekwondo przerodzi się w prawdziwą pasję. Nie będziemy go na siłę ciągnąć, Wiktor nie podołał, Walter ciągnie to jakoś. Zobaczymy.