Weronika mówi

Jaka niespodzianka mnie dziś spotkała. Wychowawczyni Weroniki pochwaliła mi się, że od dwóch dni Weronika z nią rozmawia! Jaka niespodzianka! Może teraz nam oszczędzi?

Weronika w ogóle bardzo specyficznie podchodzi do wszystkiego. Ją zrozumieć to jak w Lotto wygrać. Przykłady?

  • Weroniko przytul się do mnie.
  • A po co?
  • Jak tego nie zjesz nie dostaniesz nic więcej dziś do zjedzenia!
  • O.K.

To tak na szybko. Przykłady można by mnożyć. Czekamy z niecierpliwością aż się coś zmieni. Na razie jest jak taka księżniczka. Tyle, że my nie jesteśmy królową i królem tylko służbą.

Wincenta pierwszy dzień w przedszkolu

Jakby to było, gdybyśmy się choć raz nie spóźnili… Żadne straszne spoźnienie, bo nawet pani przyszła po nas do pracy, ale o umówoionej dziewiątej punkt nie byliśmy zwarci i gotowi.

Wincent jak gdyby nigdy nic zajął się zabawą, tyle że w nowym miejscu z taką ilością zabawek nie da się na spokojnie usiąść, trzeba wszystko dotknąć, usiąść na każde auto, koparkę, spychacz. Do wózka lalkę jedną, drugą. To nic, że nagie, odarte z tej odrobiny godności… Lalki!

Nie wiem po co tak się szczypią z tymi dziećmi. Wincent z pewnością byłby szczęśliwszy gdyby od pierwszego dnia pozwolili mu na zostanie na cały dzień. Trzeba się trochę pomęczyć.

Ojciec-dziecko-dzień

Dziś wraz z całą trójką poszliśmy na organizowany cyklicznie Vater-Kind-Tag. Oczywiście jest to impreza przy grillu, której celem jest… Nie mam pojęcia co!

Najważniejsze, że dzieci spożyły po kiełbasie, bule, sałatce, kiełbasie, rybie i ciachu. Weronika wykorzystała nieuwagę swojego wychowawcy i zgarnęła jeszcze dodatkową byłę z mięsem. Zabrałenm jej tę bułkę, mięso pochłonęła.

Jutro idziemy na grilla do TV. Relacja już jutro!

Wakacje o krok

W polskiej szkole już laba, Katechezy nie ma już od dwóch tygodni, niemiecka szkoła kończy się w środę.

Pozostaje Hort i przedszkole, dzieci na pewno nie będa się nudzić. Nas wakacyjny wyjazd niestety ominie, za dużo planów nie cierpiących zwłoki.

Niedługo napisze więcej.

7 urodziny Wiktora

100 lat, 100 lat, niech żyje, żyje nam,… zaśpiewaliśmy dziś od rana Wiktorkowi z okazji jego siódmych urodzin. Zresztą taką pobudkę sobie zażyczył Wiktor. Dzisiaj świętuje w szkole, w piątek w Horcie / przedszkolu, a niedzielę w gronie rodzinnym w Finthen. Noo taki kraj, taki obyczaj.

Wiktorku,
życzymy Ci wiele uśmiechu nie tylko do wtorku,
bo pogodna buzia jest śliczna jak róża.
A że nauka to wielka sztuka,
niech Ci sprzyja jak dotąd, aż po ostatniego wnuka.

Kochający Cię rodzice i rodzeństwo

Wiosna

Oj piękny to czas, piękny. Wszysko kwitnie, budzi się do życia, jest ciepło. A u nas, podobnie. Dzieci rosną, rozwijają się dobrze, a my spieszymy się, żeby za nimi nadążyć. Wiktor i Walter zaczęli trenowć Taekwondo. Chłopakom się podoba, a nam jeszcze bardziej. Poza samą sztuką uprawiania sportu, tego sportu, tu liczy się jeszcze i przede wszystkim dyscyplina. Tego nam trzeba! A zabawę i przyjemność ze spotkania z kolegami i koleżankami też mają. Weronika 01 kwietnia rozpoczyna przedszkole całodniowe. Hurra! To dobrze dla niej z uwagi na kontakt z dziećmi, naukę języka i ruch, a dla mnie jeszcze lepiej. Teraz z Wincencikiem, który raczkuje jak szalony i pewnie wkrótce ruszy na dwóch kończynach, będziemy mieli więcej czasu dla siebie. A ja mam nadzieję bardziej zadbać o mieszkanie i nie tylko.
Wrótce rozpoczynamy wielkie urodzinowe świętowanie. Pierwszy Wiktor 6 kwietnia obchodzić będzie 7 siódme urodziny. Następnie 29 kwietnie będzie 1 roczek Wincenta. W maju Walter 9 dziewiątego, a Weronika 15 piętnastego mają swoje urodziny. Jak było, napiszemy później.

Mikołaj 2010

Ale się dzisiaj działo!!!
Wiktor na przedstawienie, Walter i Weronika do przedszkola, ja do Zulassungstelle wy- i zarejestrować samochody. Sonia przyjmowała moją mamę z prezentami, Renata przyjechała – z prezentami – i zostanie jakiś czas. Ja pojechałem pociągiem do Kolonii po samochód. Dawno nie miałem okazji tak długo czytać Pochłonąłem całą książkę („Miasto na górze” Bułyczowa), podróż minęła bardzo szybko. Przed godziną wróciłem naszym nowym Voyagerem.
Dzieci po dzisiejszym dniu padły, każdy dostał masę prezentów. Walter dostał do kompletu Buzza Lightyera, Weronika w pełni wyposażoną kuchnię, Wincent pierwszy komplet autek. Słodyczy tony po dzisiejszym dniu! Rewe pokazało się z najlepszej strony – zapakowali dzieciakom do kozaków tylko owoce!
Wiktor już chyba jutro przeniesie się do naszej byłej sypialni, czeka tam już na niego nowe łóżko. Biurko zakupione na ebaju odbiorę jutro. Można powiedzieć, że ma komplet.

Wiktor już czyta

Dziś pojechaliśmy najpierw z Walterem do Logopedy, później na katechezę – Walter a do szkoły – Wiktor.
W czasie, kiedy Walter pod nadzorem pani doktor analizował różnicę pomiędzy F a W, Wiktor zaczął po raz kolejny czytać swoją pierwszą książkę czyli „Bu und Bä bekommen Besuch”. Spodziewałem się ciężkiej przeprawy. Nie doczekałem się. Wiktor jak gdyby nigdy nic przeczytał całą książkę od deski do deski w nie więcej niż pół godziny. Teraz pozostaje już tylko uzmysłowienie mu, jakie zalety ma czytanie książek. U niego jak i u Waltera zasób słów niemieckich jest ograniczony.

Jesień idzie, nie ma na to rady…

Kartony zaliczyły już przejażdżkę z piwnicy do mieszkania i z powrotem. Szafy wypełniły się odpowiednimi rzeczami na taką pogodę.
Wiktor nie ustaje w poszukiwaniach zaginionej w szkole kurtki, Weronika nadal aklimatyzuje się w przedszkolu.
Mnie dopadł jakiś ból gardła i ogólne osłabienie, Weronika i Wincent przechodzą to jakoś łagodniej.
Jeśli w sobotę nie będzie padać to zaliczymy w Finthen poprawiny zakończenia sezonu grillowego. Mama kupiła sobie rower i trzeba go poskręcać.  Renata jutro zawita do nas na tydzień w drodze do pracy.
My przygotowujemy się do przeniesienia się do innego pokoju. Musimy zwolnic sypialnię i zaadaptować ją na pokój dla Wiktora i Wincenta. Czekamy tylko na dostawę łóżka, zastanawiamy się jeszcze nad biurkiem.

3 miesiące!

Witamy po przerwie.

Trzy miesiące nie pisaliśmy, gdyż:

  • Wincent — wiadomo,
  • Weronika — nie spodziewaliśmy się takich przejść,
  • Wiktor — szkoła i j.w.,
  • Walter — on jeden zasługuje na pochwałę (Wincent nie startuje w tym konkursie)
  • czterdzieści dni czekać musieliśmy na uwolnienie domeny.

Teraz już raczej na bieżąco będziemy się dzielić tym co mamy.

Sezon grilowy zamkneliśmy w niedzielę w Finthen, teaz tylko czekamy aż Weronika pójdzie do przedszkola.