Alladyn – Aladyn

Choć po wczorajszej imprezie nie doszliś›my jeszcze do siebie to do teatru na przedstawienie dla dzieci dojść musielismy. Pogoda straszna, chlapa i przenikliwe zimno. Dobrze, że autobus zatrzymuje się prawie pod samym teatrem. Nie spoźniliśmy się, ze spokojem mogliśmy więc poczekać na Korusów. Miejsca mieliśmy na balkonie, widok bardzo dobry, dzieci tylko musiały kombinować bo przed nimi siedzieli dorośli. Weronika była oczarowana, Walter onieśmielony, Wiktor tak jak i my zaśmiewał się do rozpuku. Ja wprost płakałem ze śmiechu:-D

httpv://youtu.be/BOSt8S-HrFE?t=35s