operacja HNO

Walter bardzo dzielnie przeszedł wczorajszą operację.
Zaplanowana na sódmą rano operacja, która oczywiście odbyła się pół godziny później, przebiegła bezproblemowo. Walter odpłynął mi na rękach, wybudzał się pół godziny później bardzo się szamocząc. Koniec końców wsiedliśmy do samochodu i w domu Walter pospał sobie, bo przecież wstawanie o piątej rano to nie jest w naszej rodzinie normalka.
Dziś, dzień później, jesteśmy już po wizycie kontrolnej. Wszystko jest w porządku. Już widać poprawę, jak opuchlizna zejdzie będzie można więcej napisać.

Nasz pierworodny — Wiktor

6 – 14 kwietnia 2004

Wiktor urodził się 6 dnia kwietnia 2004 roku. Mama, przy wydatnej pomocy taty, spisała się pierwszorzędnie. Po dziewiętnastogodzinnym porodzie na świecie pojawił się nasz syn. Poród odbierali: Alina Szarlej – położna, dr Pięta i dr Tomasz Dmochowski. Niestety, z uwagi na tak długi poród, stan Wiktora przez tydzień nie dawał powodów do radości. Najpierw trzymano go na Oddziale Noworodkowym w szpitalu Raszei, by po trzech dniach przewieźć go do Szpitala Dziecięcego na Krysiewicza. Tam, co było dla nas największym zaskoczeniem, zostaliśmy otoczeni wspaniałą opieką. Z uwagi, że nie na wiele mogliśmy się przydać przez pierwsze cztery dni pobytu Wiktora w tym szpitalu, Sonia mogła wrócić do domu.

W Wielką Sobotę, czyli 10 kwietnia ochrzciliśmy Wiktora. Rodzicami chrzestnymi zostali Iwona i Stanisław Stężyccy. Dzień ten stał się dniem przełomowym, gdyż już następnego dnia stan Wiktora zaczął się poprawiać. 12 kwietnia synuś dostał naturalny pokarm z butelki, który przyjął z wielkim smakiem:) 13-go Sonia została zakwaterowana wraz z Wiktorem w osobnym pokoju, by mogła karmić, być przy dziecku i wreszcie odpocząć po porodzie! Do pełni szczęścia, u boku, brakowało tylko taty.