To już dziesięć lat minęło!

Świętować nam się niestety nie udało. Trzeciego sierpnia byliśmy w Chorwacji na wakacjach, a z naszą czwórką to nie było za wesoło. Stres – dzieci, pogoda, namiot, ciągle jakiś problem, a do tego zdrowie nie dopisało. Szczęśliwi byliśmy, jesteśmy i mam nadzieję jeszcze długo będziemy. Ja mogę tylko Bogu dziękować za to, że spotkałam Wojtka na mojej drodze życia i obdarzył mnie swoją miłością i wspaniałą czwórką dzieci. Nikt nie jest doskonały. Ja jestem dumna ze swojego męża i życzę tylko sobie i Wojtkowi, aby mógł być dumny ze mnie i rodziny, którą ze mną założył. Kocham Cię Skarbie!