Zmiany

Tak, ostatnio trochę się nam poprzewracało. Ale mam nadzieję, że nie w głowach. Wojtek rozpoczął kurs wspomagania w poszukiwaniu pracy. Pięć dni w tygodniu po osiem godzin musi dać wymierzony efekt. Trzymamy kciuki! Ja teraz mam pełne ręce roboty. Na dodatek najprawdopodobniej od pierwszego września będę chodziła na kurs z niemieckiego. Napiszę więcej, jak zacznę. Wiktor jest dzielny jak nigdy i zasuwa na rowerze po górach, dolinach. Myślę, że też dorósł do bycia starszym bratem. Często się opiekuje i troszczy o młodsze rodzeństwo. Gdyby jeszcze tak nie jęczał było by super. Walter jest coraz dzielniejszy. Lubi jeździć na różnych rowerach i już chętnie chodzi do przedszkola. Coraz więcej mówi, nie tylko po polsku. Weronice odmieniło się i z brzydkiego kaczątka… haha Po prawdzie wyrosło dziewczę to i wyładniało. Ale charakterek to ona ma i niestety straszna z niej wścieklizna. Weronika ujeżdża na swoim aucie jak szalona, wspina się i staje najwyżej jak się da. Łobuz więc z niej nie mniejszy niż chłopacy. I co dalej?